105
107 , 105

Większość naszych kadrowiczów znamy z życia pozaboiskowego widząc okładki różnych magazynów i wywiady. Wydaje się wtedy, że ich życie jest spokojnie i kolorowe, ewentualnie co jakiś czas mniejsze lub większe wyskoki (często kreowane przez same media). Nie zawsze jednak chętni są do szczerych wyznań z dzieciństwa.

Piękni, młodzi i bogaci. Tak w skrócie można opisać większość piłkarzy nie tylko ze światowego topu ale także reprezentacji Polski. Nie wszyscy sobie zdają jednak sprawę, że nie zawsze tak było. Jedni gracze starają się unikać kontaktów z mediami (np. Łukasz Teodorczyk, Radosław Sobolewski), inni opisują swoje życie bardzo chętnie, a jeszcze inni dopiero po latach gry w szczerych rozmowach wyznają, jak to było za małolata. Tak zrobił właśnie Kamil Grosicki, który w programie „Orły Nawałki” zdradził jak wyglądała jego przygoda ze sportem. Przyznał szczerze, że swoje treningi rozpoczął od… tańca. Dopiero później przyszedł czas na piłkę nożną.

– Teraz są inne czasy. Kiedyś każda mama chciała, by jej syn był milusim chłopcem, z ulizanymi włosami, który będzie tańczył.

Dopiero po pewnym czasie, tata zabrał 11-letniego wówczas Kamila na treningi do Pogoni Szczecin, gdzie rozpoczęła się jego przygoda z futbolem. Tam zaczął się wybijać nawet na tle starszych od siebie kolegów. Będąc najlepszym w swoim roczniku, chciał mieć też najlepsze obuwie. Jak powiedział, by tak się stało, jego mama musiała przeznaczyć niemal całą wypłatę: – Miałem szczęśliwe dzieciństwo. Było trochę problemów rodzinnych, ale wszystko się ułożyło. Nie miałem bogatych rodziców, ale niczego mi jednak nie brakowało. Kiedy prosiłem mamę, by kupiła mi buty piłkarskie, przeznaczała na ten cel osiemdziesiąt procent wypłaty. Byłem najlepszy w swoim roczniku. Chciałem mieć też najlepsze obuwie. Obiecywałem wówczas mamie, że gdy będę grał w piłkę, to jej wszystko zwrócę.


-Pojawiłem się w stolicy jako młody człowiek. Przełomowy okazał się jednak przyjazd do Białegostoku i poznanie mojej obecnej żony Dominiki. Musiałem pokazać, że jestem odpowiedzialnym facetem.

W dalszej części wywiadu z Sylwią Dekiert opowiedział o rozwoju swojej kariery. W wieku 19 lat trafił do Legii. Jak się okazuje, to nie gra w tym zespole była przełomem. Transfer do Jagiellonii był według „Grosika” takim właśnie momentem oraz poznanie swojej żony. Dlatego też to z tym klubem ma miłe wspomnienia: . – Pojechaliśmy z menadżerem na podpisanie kontraktu. Prezes zapytał czego się napiję. Odpowiedziałem: „Może wódki ze spritem”. Wtedy wiedział, że będzie ze mną wesoło… i było. Za mną fajne dwa lata w Jagiellonii. Mam same dobre wspomnienia. Kibice pamiętają o mnie i doceniają grę.




Lubisz to? Udostępnij swoim znajomym!

105
107 , 105

Jaka jest Twoja reakcja?

Słabe... Słabe...
5
Słabe...
Haha Haha
1
Haha
Super! Super!
17
Super!
Smutne Smutne
16
Smutne
WTF WTF
10
WTF
Choose A Format
Personality quiz
Series of questions that intends to reveal something about the personality
Trivia quiz
Series of questions with right and wrong answers that intends to check knowledge
Poll
Voting to make decisions or determine opinions
Story
Formatted Text with Embeds and Visuals
List
The Classic Internet Listicles
Countdown
The Classic Internet Countdowns
Open List
Submit your own item and vote up for the best submission
Ranked List
Upvote or downvote to decide the best list item
Meme
Upload your own images to make custom memes
Video
Youtube, Vimeo or Vine Embeds
Audio
Soundcloud or Mixcloud Embeds
Image
Photo or GIF
Gif
GIF format